Dla mnie ten zapach to poezja, seksapil i poczucie luksusu. Zachwycił mnie!
Jeden z najgorszych zapachów jak dla mnie, trochę odrzucający i bardzo zalatuje jaśminem :/
Moja siostra ma takie perfumy i jest bardzo zadowolona. Podobają się jej niesamowicie. Na pewno kupi jeszcze jedne, jak te się jej skończą.
Jak dla mnie to nie ma ładniejszych zapachów... Uwielbiam je!!!
Nie podobają mi się!
Bardzo duszące.
Perfumy te są super, delikatne, bardzo seksowny zapach, jakby mydlany, jest idealny na wiosnę, lato.
Zakochałam się w tym zapachu od pierwszego powąchania:) No ale niestety nie było mnie na niego stać, więc pomyślałam, że gdy odłożę troszkę pieniędzy, to sobie je kupię i tak też zrobiłam, nie szukałam już innych perfum, bo ten niesamowity zapach chodził za mną tak długo, aż w końcu mogłam się nim cieszyć każdego dnia :) Pozdrawiam wszystkie miłośniczki i miłośników tych perfum!! (bo myślę, że zapach ten przyciąga mężczyzn :))
Ulubiony zapach Weroniki Rosati.
Dostałam kiedyś w perfumerii próbkę przy zakupie innych perfum. Na początku nie jest nadzwyczajny - może odstraszyć, ale po pewnym czasie jest intrygująco ciekawy. Bardzo oryginalny.
Długo się przymierzałam do zakupu perfum, wpierw kupowałam testerki. Bałam się, że będzie zbyt anyżowy, ale nie - jest super. Nawet zwykły dzień nabiera koloru gdy się popsikam Classique, mam też Fragile EDT - też śliczny, bardzo polecam :)
I co z tego, że odrobinę mydlany, że flakonik nie ma korka, skoro zapach jest po prostu piękny!
Bardzo zmysłowy, wyważony, mocny, pudrowy, seksowny.
Ja najbardziej wyczuwam akcenty waniliowo - pudrowe.
Powiem tylko tyle, że na pewno nie dla nieśmiałych, tylko świadomych własnej wartości, odważnych kusicielek, które nie bujają w obłokach.
Dużo uroku, dużo klasy, trochę wulgaryzmu.
Uwielbiam te perfumy :-)
Ja też jestem zakochana... Cudowny, zmysłowy, kuszący... :-)
Niczym mnie nie urzekł ten zapach, po prostu zwyczajny.
Bardzo pospolity zapach, jak w nazwie - klasyk, czyli miód i siarka. Można kupić podobne za 30 zł i to nie jednej marki, bo podobnych są tysiące.
Niesamowicie zmysłowe. Idealne na zimę.
Uważam, że ten zapach jest dla kobiet lubiących wyróżniać się z tłumu. Zapach jest niespotykany, odważny. Idealnie na ciepłe dni i na wieczorne spotkania. Polecam.
Skojarzenia: sok winogronowy, róża zasuszona w książce, kurz, puder, buduar damy z XIX wieku.
Opinie Raw Date są rewelacyjne, polecam im się przyjrzeć przed zakupem zapachu.
Ja się przyjrzałam, ale i tak wybrałam Organzę, pachnącą kandyzowaną marchwią. Ja radze zapoznać się z zapachem przed zakupem, każdy ma inny gust i nie do wszystkich wszystko pasuje.
Piękny zapach, utrzymuje się naprawdę długo. Jedno psiknięcie na nadgarstki "trzymało" do wieczoru, na dodatek ubranie w tym miejscu pachniało jeszcze 2 dni :)
Póki co, jedyne perfumy, po których dostałam bólu głowy używając ich jedynie na nadgarstki. Niesamowicie duszące i mdłe. Dziwne, bo nie są brzydkie. Po prostu - zbyt intensywne.
Te zapachy w butelkach w kształcie ciała ludzkiego pachną, jakby ktoś zlał się potem. Ktoś napisał "buduar damy z XIX". Zważywszy, że z higieną w tamtych czasach było krucho, to tak... W czasach Ludwika XIV nie myto się, a zamiast tego mocno perfumowano... To najlepiej opisuje zapachy JPG: cuchną potem.
Ja też mam czasem takie skojarzenia, że perfumy pachną potem - ale nie przy tych. Owszem, zapach jest intensywny i pewnie nadawałby się dla dam z czasów Ludwika XIV-tego. Nie tylko ten zresztą ;) Mnie Classique kojarzy się z awangardą i potrzebą bycia kimś rozpoznawalnym.
Moja żona używa tego zapachu. Seksowny, ekstrawagancki, po prostu, nuta luksusu. Jeżeli jeszcze kobieta jest do tego piękna, to, kolego, pilnuj jej!!!
Rewelacyjny, niektórzy mówią, że jak mydełko. Mnie on jednak świetnie pasuje i nie męczy, jak na tak mocne perfumy.
Pierwszy raz poznałam ich zapach będąc w liceum na szkolnej wycieczce w Paryżu. Od razu się w nich zakochałam :) Przechodząc obok półki z Jean Paul Gaultier Classique zawsze muszę się na chwile zatrzymać. Nie wiem jak je opisać, bo mają w sobie wszystko, by uczynić z właścicielki kobietę: luksusową, kusicielską, very chic, a przy tym very classy :)
Cudowne, cudowne i.... przyciągają uwagę męską.
A propos:
"Kl
Poniedziałek, 11 sierpnia 2008
Te zapachy w butelkach w kształcie ciała ludzkiego pachną, jakby ktoś zlał się potem. Ktoś napisał "buduar damy z XIX". Zważywszy, że z higieną w tamtych czasach było krucho, to tak... W czasach Ludwika XIV nie myto się, a zamiast tego mocno perfumowano... To najlepiej opisuje zapachy JPEG: cuchną potem."
Pozwolę sobie jedynie zauważyć, że "czasy" Ludwika XIV to wiek XVII a nie XIX. To tylko tak na marginesie. Wniosek z tego taki, że do opisu perfum lepiej historii nie angażować :)
Żałuję, że poznałam je dopiero teraz. Zapach którego szukałam, nic dodać nic ująć... Na dzień, na wieczór, na co dzień i od święta! Uzależnia totalnie.
Kupuje go regularnie od paru lat, co się skończy jeden to kupuję następny, głównie w lato jest bajkowy.
Ja uważam, ze zapachy pachną różnie na rożnej skórze, bo mamy różne ph, na jednym pachnie ładnie, na innym zalatuje potem, więc testujmy perfumy kochani i kupujmy te, które ładnie przeistaczają się na naszej skórze.
Dla mnie Classique nie pachnie potem, tylko pudrowo-słodką nutką - ładnie.
Nie czuję potu, ale czuję zakurzoną różę i stary puder. I to mi się bardzo, bardzo podoba! Uwielbiam te perfumy, najchętniej kupiłaby wszystkie flakony, które się ukazały!
Zapach jest nieprzeciętny, myślę, że różne demoniczne panie z Witkacego mogłyby tak pachnieć.
Perfumy mają słodki zapach. Wyczuwa się różę i coś erotycznego. Mnie kojarzą się z Paryżem i elegancją.
Dzisiaj miałam okazję przetestować Fragile JPG - zapach kobiecy, wytworny, dostojny i elegancki, słodki i przytulny. Zdecydowanie ładniejszy od Classique.
Obok Addict to jedne z najseksowniejszych perfum, jakie znam. A lekko "fizjologiczna" nuta, którą niektórzy określają jako "pot", dodaje im zmysłowości. Polecam Edt, Edp zabija kwiatem pomarańczy.
Bardzo mocny i cudowny zapach, długo trwały, można się w nim zakochać.
Właśnie kupiłam. Zapach cudowny :) GORĄCO POLECAM :)
Intymny, wieczorowy, niekomercyjny, wytrawny, lekko musujący. Zapach z kategorii kochać, albo nienawidzić. Kontrowersyjny. Szalenie zmysłowy i uwodzicielski. Piżmo i anyż gwiaździsty nadają kompozycji "pazura". Podbija naturalny zapach ciała. Luksusowy, tworzy aurę niedostępności i blichtru wokół noszącej go kobiety. Zdecydowanie na wyjątkowe okazje; raczej do łóżka, niż na przyjęcie w gronie rodziny. Tylko dla śmiałej kobiety. Ten aromat wymaga specjalnej oprawy i okoliczności. Nie pasuje do sportowego stroju. Jest lekko przetłaczający, ale u mnie nie wywołuje bólu głowy, co najwyżej zawrót. ;) Flakon bogaty, pełen przepychu.
Mam oba zapachy Edt i Edp, ale to Edt jest trwalsze i ładniejsze, oczywiście jak się trafi na dobry wyrób. Szkoda, że nie są dostępne malutkie wody z atomizerem tego zapachu.
Kupiłam je odurzona mnóstwem zapachów w perfumerii, no i spodobała mi się buteleczka. Niestety okazały się zupełnie nie moim zapachem, zbyt gryzące i duszące.
Idealny zapach! CUDOWNE ;*
Posiadam te perfumy. Wystarczy jedno psiknięcie, a czuję je do wieczora. Zapach = rzecz gustu. Ja lubię mocne, duszące zapachy. Te są super. W dodatku zapach nie jest popularny, nie każdy go ma na sobie. Nie na co dzień, a na wyjątkowe okazje. Za trwałość daję najwyższą ocenę.
Przyciągający, hipnotyzujący...
Super trwały zapach:)
rewelacja!!!
Ja do tego zapachu wracam co jakiś czas, noszę go porą jesienno-zimową. Uważam, jak większość przedmówczyń iż zapach ten jest po prostu wyjątkowy, mnie również kojarzy się z elegancją:)
Szalenie podoba mi się w nim ta nutka marcepanu i śliwka. Świetny na jesienno-zimowe wieczory w dobrym towarzystwie ;) Ciepły i otulający, a przy tym zmysłowy i charakterny.
Zapach już nieco zapomniany, w dzisiejszym zalewie tandetnych "różowych" nowości. I dobrze.
Zapach intensywny, wieczorowy, pudrowy, ale trochę ostry - jak kwiatowe mydło. Jeśli ktoś lubi zapachy typu Currara, to trafił w 10. Tylko bez przesady z ilością, bo inni chcą oddychać.
Zapach wyjątkowy, ciepły i trwały, idealny na zimowe wieczory, ale nie tylko. Lubię używać go cały rok. Pierwszą buteleczkę dostałam od teściowej ;) A teraz kupuję go wciąż sama na nowo.
- "Wyobraziłem sobie Ciebie ubraną tylko w ten zapach. Namiętna, pełna zmysłowości tajemnicza, uwodzicielska kochanka.".
- komplement kolegi z pracy.
Zapach typu unisex - bardzo podobny do Gaultier2 Puissance, zbyt nachalny.
Jak futra naszych prababć z dawno niewietrzonej zakurzonej szafy. Odstrasza mężczyzn. Dobry dla kobiet po 60.
Najpierw moją uwagę przykuł flakon- bardzo ładny, w wersji edp z tym wymalowanym gorsetem nawet ładniejszy, więc właśnie to tą wersję wypróbowałam. Zapach jest bardzo elegancki i zmysłowy, tylko na wieczór. Jakoś na dzień mi nie pasuje. Jednak brakuje mi w nim pazura, czegoś, co by mnie absolutnie zachwyciło, bo brak w nim jakiejś takiej jednej, charakterystycznej nuty. A szkoda.
To mój ukochany zapach - zaraz po Allure Chanel, mimo, że jestem kobietą dopiero po 30-ce... Jest uwodzicielski i inspirujący** POLECAM!!!
Po przetestowaniu próbki - wrażenie to: niczym po wyjściu ze sklepu kosmetyczno-chemicznego, nie rozumiem zachwytu nad tym zapachem, dla mnie nic wyjątkowego, gorzej - nigdy więcej!!!
Tylko dla dojrzałych kobiet i nie mówię tu o wieku!
Firma NANOSOFT nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi, są to opinie Klientów. Firma NANOSOFT zastrzega sobie prawo do niepublikowania opinii wg własnych kryteriów. Opinie mogą pochodzić z serwisu Dolce.pl, który należy do firmy NANOSOFT.
Copyright © NANOSOFT. Wszelkie prawa zastrzeżone.